Dzisiejszy dzień był wyjątkowo pracowity, a moje dłonie przypominają teraz papier ścierny. Głupio zrobiłam, że przed dojazdem do firmy, gdzie pracuję jako pracownik sprzątaczka Tarnów nie kupiłam sobie rękawic do sprzątania. Wiedziałam, że tamte mi się podarły i nic dobrego z nich już nie będzie, jednak stwierdziłam, że gdy jeden dzień popracuję bez rękawiczek to nic złego mi się nie stanie. Może i nic złego mi się nie stało, ale moje dłonie są w opłakanym stanie. Nie wiem kiedy uda mi się je przywrócić do dawnego stanu, bo wyglądają wręcz tragicznie.

Cały dzień moczenia dłoni w środkach czyszczących zrobił swoje. Wyskoczyło mi uczulenie, które strasznie swędziało, a swędzenie nasilało się za każdym razem, gdy ponownie zanurzałam dłonie w wodzie z płynem do czyszczenia. Oczywiście nie mogłam się powstrzymać przed drapaniem, przez co wydrapałam sobie otwarte rany na dłoniach,  z których teraz leci krew i jakiś inny, bezbarwny płyn.

Po przyjściu do domu od razu zastosowałam maści i kremy, jednak nie wiem czy coś mi to pomoże. Na razie jest tak samo źle, jak było wcześniej, a nawet i gorzej. Całe dłonie mam czerwone, podrapane i nieco opuchnięte. Nie wiem co sobie myślałam, gdy zdecydowałam się sprzątać bez rękawiczek. Jutro też miałam iść do pracy sprzątać w innym biurze, ale z takimi dłońmi nigdzie nie idę. Muszę zrobić sobie przynajmniej ze trzy dni wolnego, żeby moje główne narzędzie pracy (czyli dłonie) zaczęły znowu odpowiednio funkcjonować.

Dodaj komentarz