Praca w zawodzie sprzątaczki na studiach ma o tyle dużą zaletę, że nie muszę odkładać zarobionych pieniędzy i martwić się o utrzymanie do końca miesiąca, a niemal od razu mogę wydać zgromadzone fundusze. Rodzice łożą na moje utrzymanie na studiach i każdego miesiąca wysyłają mi 1000 zł, za które opłacam miejsce w pokoju, płacę za rachunki i kupuję sobie jedzenie. Każdą dodatkową sumę, która uda mi się zarobić swoją własną, ciężką pracą mogę natomiast wydać na co tylko będę miała ochotę, bez konieczności martwienia się czy rodzice to pochwalają, czy nie.

Przykładowo, za ostatnie sprzątanie u klienta zarobiłam 100 zł. Sprzątałam prawie sześć godzin i była to ciężka, męcząca praca zawierająca pranie foteli i mycie okna, dlatego skasowałam sobie aż tyle. Zarobioną stówkę od razu odłożyłam w zasuwaną przegródkę w portfelu i postanowiłam, że przyda mi się na zakupy kosmetyczne, które planuję zrobić, pracownik sprzątaczka Gdynia. Chciałabym mieć nowy pędzel do różu, potrzebuję też paru innych rzeczy, które by mi się przydały (w tym błyszczyka i konturówki do ust).

Zakupy planuję zrobić w następny piątek, tuż po kolejnym sprzątaniu u klienta. Tym zleceniem zwiększę sobie jeszcze budżet na kosmetyczne wydatki i będę mogła prawdziwie zaszaleć!

Dodaj komentarz