Przez cały wczorajszy wieczór próbowałam uporać się z okropnym bólem zatok, jakiego nabawiłam się, gdy kilka dni temu mój pracodawca kazał mi umyć wszystkie okna na piętrze. Przez cały dzień szorowałam szyby i ramy okienne aż miło, nie zważając na to, że na dworze panuje obecnie przeraźliwe zimno, a moje rozgrzane ciało co chwila owiewa zimny wiatr. W tamtej chwili było mi gorąco, więc nie przejmowałam się możliwymi skutkami dla zdrowia. Miałam nadzieję, że nie nabawię się żadnej grypy ani przeziębienia, pracownik sprzątaczka Gorzów Wielkopolski.

Niestety, moje nadzieje niewiele mają wspólnego z rzeczywistością i jak się można było spodziewać całodniowe skakanie po oknach i wystawianie przepoconej głowy na zimny wiatr zaowocowały potężnym choróbskiem i takim bólem zatok, jakiego nigdy wcześniej nie miałam. Wczoraj wieczorem złe samopoczucie osiągnęło stan krytyczny i wreszcie musiałam poprosić męża by zawiózł mnie do jakiegoś lekarza. Okazało się, że nabawiłam się nie tylko zapalenia zatok, ale i zapalenia oskrzeli. Do tego doszedł jeszcze katar i gorączka. Dostałam zwolnienie chorobowe na tydzień i przez kolejne siedem dni mam za zadanie leżeć w łóżku, łykać antybiotyki i nie wystawiać nawet nosa poza ciepłe mieszkanie. Muszę się wyleczyć, by w następnym tygodniu wrócić do pracy. Mój szef na pewno nie jest zadowolony, że mam tydzień urlopu chorobowego, ale po części to jego wina, że tamtego dnia kazał mi umyć wszystkie okna. Nie były jeszcze na tyle brudne, by nie mogło to poczekać na jakiś cieplejszy dzień.

Dodaj komentarz