Myśląc o sprzątaczkach przychodzących do prywatnych domów i zajmujących się sprzątaniem prywatnych posesji zawsze wyobrażałem sobie dojrzałe kobiety, nieco zaniedbane i mało atrakcyjne. Wydawało mi się to oczywiste, że jedynie takie osoby godzą się pracować jako sprzątaczki, bo w dzisiejszych czasach młodzi ludzie mają dużo więcej możliwości podjęcia pracy innej niż sprzątanie.

Gdy moja mama stwierdziła, że potrzebna jej pomoc domowa i właśnie zatrudniła sprzątaczkę na przychodne byłem pewien, że za kilka godzin w drzwiach naszego domu stanie starsza pani, która z miejsca zacznie zarządzać całym naszym domem. Trudno wyobrazić sobie większe zdziwienie niż to, które poczułem gdy otworzywszy drzwi ujrzałem na progu młodą i bardzo ładną dziewczynę, która przedstawiła się jako pracownik sprzątaczka Grudziądz. Ola, bo tak było na imię naszej pomocy domowej, miała nie więcej niż 22 lata i z tego, co udało mi się od niej dowiedzieć była na trzecim roku studiów farmaceutycznych. Dziwiłem się, że dziewczyna z takimi ambicjami wzięła się za sprzątanie, ale Ola powiedziała, że zawsze lubiła porządek i sprzątanie, dlatego tego typu praca dorywcza jest dla niej o wiele przyjemniejsza niż praca np. w restauracji, gdzie byłaby narażona na ciągłe zaczepki klientów. Od kiedy w naszym progu zjawiła się Aleksandra zacząłem zupełnie inaczej postrzegać zawód sprzątaczki. Teraz nie wydaje mi się być już tak niewdzięcznym jak kiedyś. Na pewno wpływają na to emocje, jakie odczuwam, gdy zakładam na siebie świeżo wyprasowaną koszulkę, która jeszcze parę godzin temu była  w rękach Oli.

Dodaj komentarz